Moi Drodzy,

w listopadzie zajmowaliśmy się dawaniem świadectwa Jezusowi w naszym otoczeniu. Jak wam się udała akcja ewangelizacyjna – wysłanie sms-a ze zdaniem z Ewangelii?

Ewangelia św. Mateusza kończy się poleceniem, jakie Jezus skierował do apostołów: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. W imię tego polecenia misjonarze szli do ludów, które nie poznały jeszcze Chrystusa. Tak było w X w. i z Polską. Ale i dzisiaj jest wielu ludzi, którzy nie znają Dobrej Nowiny o Jezusie. I to niekoniecznie gdzieś „na krańcach świata”.

Wyobraź sobie, że pojechałeś do jednego z krajów zachodniej Europy: Niemiec, Belgii, Holandii, Wielkie Brytanii… (jak wiesz, wielu przytkowian tam było lub jest – może nawet z twojej rodziny). Jest tam wielu ludzi wyznających inne religie, zwłaszcza islam. Jest też wielu ludzi obojętnych religijnie i nie mających żadnej wiedzy o Jezusie i o chrześcijaństwie. Wyobraź sobie, że ktoś z nich (może twój kolega czy koleżanka z pracy) poprosił cię: „Słuchaj, opowiedz mi o waszej wierze – na czym ona polega? Co byś powiedział – powiedziała?

Kiedyś, już dosyć dawno temu poprosiłem moich uczniów w szkole średniej, żeby napisali zadanie na ten temat. Przeczytaj tekst, jaki napisali dwaj z nich.

Zostań chrześcijaninem!

- Długo tu tak siedzisz? – pytam Człowieka Siedzącego Na Kamieniu.

- Może 5 minut, a może 2 godziny. Nie wiem. Jak człowiek myśli, to traci poczucie czasu.

- A nad czym, jeśli można wiedzieć, tak usilnie myślałeś?

- Nad sobą. Bo widzisz, jestem ateistą i znudziło mi się to. Stwierdziłem, że muszę mieć jakąś religię. Może twoja wiara jest fajna. Powiedz mi coś o niej.

- Hej, stary! No co ty! „Znudziło mi się”? „Muszę mieć”? To nie jest tak ot. To trzeba przemyśleć. Ale jeżeli chcesz, opowiem ci o mojej religii.

- Niech zgadnę. Jesteś buddystą?

- Nie.

- Żydem?

- Też nie, ale ciepło.

- Już wiem. Prawosławnym.

- Jestem chrześcijaninem.

- Co ty mi tu koleś za ciemnotę wciskasz. Prawosławny to nie chrześcijanin?

- Racja, ale ja jestem katolikiem.

- I w co wierzysz? Ach, no tak – w Boga. Ale skąd o tym wiesz?

- Z Biblii. Mój Bóg, Bóg Abrahama i Izaaka ogłosił wszystkim swoje słowo na kartach Pisma Świętego. W Starym i Nowym Testamencie objawia całą swoją miłość do człowieka.

- Jak On napisał taki, na przykład, Nowy Testament?

- Nowy Testament napisali ludzie pod natchnieniem Ducha Świętego. Twórcą drugorzędnym jest człowiek, a pierwszorzędnym jest Duch Święty.

- Hę? Kto?

- Wierzymy w istnienie Trójcy Świętej. To znaczy w jednej, boskiej istocie Ducha Świętego, Boga Ojca i Jezusa Chrystusa.

- Słyszałem coś o tym Jezusie. On grał w filmach?

- Jest Synem Bożym. Zstąpił na ziemię i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia.

- I dlatego znakiem waszej religii jest krzyż?

- Dokładnie.

- No spoko. Ale jeżeli On umarł, to pewnie nie wierzycie w życie pośmiertne.

- Ależ skąd. Jezus przez swoją śmierć otworzył nam bramy Nieba. W sądnym dniu przyjdzie ponownie, by poprowadzić swój Kościół do raju.

- Co? To w niebie nie ma kościołów?

- Kościół to nie tylko budynek. To przed wszystkim wspólnota ludzi wierzących w Chrystusa.

- To wiele ludzi. Pewnie nie wszyscy zmieszczą się w tym Niebie.

ciąg dalszy w zakładce "Grudzień 2020 - II"

Wszelkie prawa zastrzeżone parafiaprzytkowice.pl Odwiedziło nas już 309754 osób. (Unikalne dzienne wejścia od 2012-07-01)